Koronawirus na rynku powierzchni elastycznych

9 April 2020

To, że COVID-19 odciśnie swoje piętno w poszczególnych sektorach rynku nieruchomości komercyjnych nie pozostawia już dziś wątpliwości. Wciąż niewiadomą pozostaje, jak duży i długotrwały będzie to wpływ. Obecna atmosfera niepewności i lockdown gospodarki odbije się również na rynku biur elastycznych. Patrząc jednak teraz na ten sektor z perspektywy poprzedniego kryzysu, który pozwolił mu znacząco się rozwinąć, powinniśmy rozważać nie tylko zagrożenia, ale i szanse – pisze w komentarzu Renaty Hartle, manager ds. strategii flex office i rozwiązań technologicznych w Colliers International.

W krótkiej perspektywie powierzchnie flex mogą ucierpieć tracąc część najemców. Bądźmy jednak świadomi, że to właśnie na elastycznym modelu najmu zbudowany jest ich model biznesowy. Największa zaleta tego produktu, czyli możliwość stosunkowo szybkiego wejścia i wyjścia z powierzchni, w obecnej sytuacji spowoduje redukcję przychodów w portfelach operatorów. W zależności od długości okresu, w jakim będziemy zmuszeni do pracy zdalnej, możemy spodziewać się, że mniejsi najemcy, którzy są bardziej podatni na kryzysowe sytuacje i gospodarcze zawirowania (np. freelancerzy oraz MŚP), będą rezygnować z przedłużenia umów lub je wypowiadać. Również część korporacji, która wynajmuje powierzchnie flex na potrzeby realizowanych projektów, może się wycofać lub przynajmniej wstrzymać z nowymi najmami. Długoterminowo operatorzy powierzchni flex mogą jednak zyskać – czytamy.

Example banner for displaying an ad. It can be higher.